poniedziałek, 10 lipca 2017

Co denerwuje graczy? Cz. 1

Gracze to nerwowe stworzenia, co do tego nie ma wątpliwości. Miłość od gier to bardzo skomplikowane uczucie, czasem przeradzające się w nienawiść. Nie na wszystko ma się wpływ, nie każdej sytuacji da się uniknąć. Nie chodzi mi o innych ludzi, bo o tym pisałam w innym miejscu, a o bardziej techniczne sprawy. Porozmawiajmy o tym.


Aktualizacje

Jeszcze wczoraj ta postać tak nie robiła. A ten klawisz służył do czegoś innego. Mapa inaczej wyglądała… Wszelkie zmiany, czy to kosmetyczne, czy to w mechanice gry, bywają na początku denerwujące. Są potrzebne – gra powinna się cały czas rozwijać. Nawet jeśli poczytamy, co dokładnie zostało poprawione, to i tak trzeba czasu, żeby przywyknąć. Niektórzy będą narzekać, że „to już nie to samo”. Inni za to będą zachwyceni. Nie można dogodzić każdemu.
                Ja wszelkie zmiany przyjmuję pozytywnie. Lubię jak pojawia się coś nowego, co (w teorii) usprawni rozgrywkę. Zresztą, im częściej wydawca coś poprawia w gierce, tym bardziej widać, że zależy mu na graczach i dostarczeniu im dobrej rozrywki. Bo to o nas w tym wszystkim chodzi.


Źródło: http://en.memgenerator.pl/mem-image/to-nie-moja-wina-gra-mi-sie-zbugowala-en-ffffff-1

Bugi

Punkt trochę związany z poprzednim. Czasami nieuczciwi gracze wykorzystują je przeciwko innym. Czasem są tylko denerwujące. Najgorzej, jak uniemożliwiają rozgrywkę. Dużo tutaj zależy od ludzi, którzy będą błędy zgłaszać i od reakcji wydawcy. Jeśli szybko pojawi się łatka, tym lepiej dla firmy – gracz zostanie i może kupi inną pozycję.



Zbyt dużo misji pobocznych

Tutaj zdania są podzielone. Jedni lubią się dłużej pobawić, inny strasznie się w tym gubią. Najważniejsze jest dobre oznaczenie, które rzeczy koniecznie trzeba zrobić, żeby zrozumieć fabułę, a które są tylko „smaczkiem”. Nie każdej grze się to udało, a szkoda.

 
Powiedzmy, że mapka z Wiedźmina to tylko tak przypadkiem ;)
Źródło: http://wiedzmin.wikia.com/wiki/Mapa_%C5%9Bwiata


Zbyt mało/zbyt bardzo otwarty świat

Ten punkt dotyczy głównie nowszych pozycji, bo ciężko zarzucać coś podobnego starszym produkcją. Ale pewnie każdy z was się zgodzi, że niektóre gry aż za bardzo prowadzą za rękę – jedne drzwi, reszty nie można nawet spróbować otworzyć. Nie możesz skrócić trasy przez łąkę, bo drogę tarasuje ci… płot. Nie można go przeskoczyć, ani ominąć. Musisz iść wyznaczoną ścieżką, cóż począć.  Zawsze mnie irytuje takie bieganie przed siebie. Trochę nudno, co ?
Z drugiej strony medalu jest wielka mapa – szukanie na niej czegokolwiek może doprowadzić do białej gorączki i rzucania przedmiotami. Od godziny kręcisz się w jednej okolicy, bo szukasz wejścia do jaskini, ale za cholerę go nie widzisz. Ostatecznie, okazuje się, że mijałeś je z dwadzieścia razy przez ten czas. W takiej sytuacji nie wiadomo kogo winić – siebie czy wydawcę gry? To co dla jednych jest oczywiste, dla kogoś innego wcale nie musi takie być. W sumie, wszystko zależy od podejścia. To nie zawsze gra „jest głupia”. Czasem my jesteśmy mało spostrzegawczy. Albo nie czytamy dialogów, bo po co.

Schematyczność

Niektórym starszym grom można to wybaczyć. Ale tylko niektórym. Bo robienie wszystkiego w dokładnie ten sam sposób, zabija każdą, nawet najlepszą, fabułę. Zaczynamy się nudzić, a przecież gra ma dostarczać rozrywki, a nie usypiać. Czasem gracz sam sobie to robi. Bo ogólnie, jak się uprzesz, to przejdziesz grę używając tylko jednego ataku. Ale jeśli dany tytuł proponuje ich kilkanaście – aż żal nie skorzystać, prawda? Gorzej, jeśli fabuła sama narzuca jeden i ten sam sposób. Wtedy to już może doprowadzać do szału i zarzucenia dalszej rozgrywki.

 
Źródło: http://fabrykamemow.pl/memy/104288


Lagi

Każdy gracz to zna. Rośnie ping, skaczą fps-y, nie da się grać. Już nie ważne, czy to wina dostawcy internetu, serwerów, czy komputera. Denerwuje tak samo. Chyba nie ma lepszej wymówki, niż „nie zabiłem, bo miałem laga”. Nawet jeśli na serio się je ma – nikt nie uwierzy. Sprawdzone info ;)


Macie jakieś swoje doświadczenia? Podzielcie się w komentarzu tutaj albo na fanpage! Chętnie napisze o tym w następnej części. 

2 komentarze:

  1. 1.LOL Report supp (mój adc właśnie zginął z dala od wieży, ja zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią kupuję właśnie wardy w sklepie) O.O
    2.LOL gg supp, no wards ( przeciwnicy wbijają się nam do bazy po czym przypominają sobie o baronie, oczywiście nie ma na nim warda bo mamy deff od kilku minut.... no ale :D )
    3.L2 kiedy to jeszcze żyło to irytujące było wpadanie w tekstury :D
    4. Strasznie denerwujące jest to, że żadna gra mnie ostatnio nie kusi a "pograłby" ...
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na śmierć zapomniałam o teksturach! Ja to znam głównie z CSa 1.6, pięknie czasy ;D

      Usuń