Dzisiaj krótko, co prawda miałam na dzisiaj zaplanowany inny tekst, ale chciałam parę słów powiedzieć na temat nowych Pokemonów!
Dla wszystkich, którzy nie wiedzą o co chodzi. Pokemon GO, to gra w której Pokemony łapiemy w rzeczywistym świecie, a jedynego czego potrzebujemy to smartfon/tablet z GPSem i dostępem do internetu. Ewentualnie jeszcze przyda się powerbank, bo gra bardzo szybko rozładowuje urządzenia. Pomyśleć tylko, że kilkanaście lat temu zbieraliśmy Tazosy z czipsów. Teraz jedyne czego trzeba to aplikacja na telefon.
Gra, która wyciąga nas z domu!
Pokemony łapiemy na ulicy, w parku, wszędzie gdzie zabierze nas Google Maps. A po przełączeniu na kamerkę w telefonie zobaczymy trójwymiarowego Pokemona na tle rzeczywistego chodnika czy trawy. I rzucamy w niego pokebalem! Nie wiem, czy jako mała dziewczynka mogłabym wyśnić coś takiego, a jednak to się dzieje. Tu i teraz. Oczywiście, nie jest to jedyna gra takiego typu, ale pierwsza, która ma bardzo szerokie grono odbiorców – od dzieciaków po dorosłych ludzi. Może w Polsce nie zobaczycie ludzi masowo goniących Pokemony (chociaż, kto wie), ale w USA grają w to rzesze ludzi. O popularności tej gry możecie posłuchać więcej w tym filmiku (wstawiam go także w ramach przypisu do tego akapitu):
Gra zdobywa już fanów, powstaje na ich temat masa filmików na youtube, memy, kawały. Osobiście dowiedziałam się o niej może ze trzy dni temu. Dzisiaj zainstalowałam i... czuję się jak dziecko. Dawno nic nie dało mi takiej frajdy, jak łapanie pokemonów w drodze z dworca do domu.
Nie ma jeszcze oficjalnie Pokemon Go w sklepie Play dla Androida (dokładniej, nie dla Europy), ale można ją pobrać poprzez aplikację APKPure. Uważajcie na inne sposoby, linki z chomikuj itd., bo mogą być zawirusowane. Sposób który wam podaję jest najpewniejszy. APKPure posiada też stronę, z której bezpośrednio pobierzecie Pokemon GO, bez uprzedniej instalacji ich oprogramowania. Więcej możecie poczytać np. TUTAJ (tu po angielsku, dla reszty polecam niezawodne Google).
Rodzice nie będą narzekać, że siedzicie w domu, a wy możecie połączyć zabawę z czymś pożytecznym. Chociaż patrząc za okno, boję się, że ktoś źle ubrany, mógłby się nabawić zapalenia płuc... O ile gra nie przysłoni zdrowego rozsądku, to wszystko będzie dobrze. Nie wiem co strzeliło do głów grupce nastolatków szukających Pokemonów w... muzeum Oświęcimskim (jest wiele źródeł, jako przykład podaję ONET). Mogę dużo zrozumieć, ale takie zachowanie przekracza granice dobrego smaku. Niestety, zachowanie turystów w tym miejscu i tak pozostawia wiele do życzenia, szkoda, że ten przypadek odbija się to negatywnie na samej grze(ta informacja była pierwszą, jaką usłyszałam z ust mojej mamy, po tym jak pochwaliłam się zainstalowaną grą... news bardzo szybko obskoczył media i serwisy informacyjne).
Mimo wszystko, ta gra to pewna rewolucja w myśleniu o rozrywce i wirtualnej rzeczywistości. Tylko gdzie tutaj granica między tym "wirtualnym", a tym "rzeczywistym"? Pokemon GO to tylko jeden z przykładów, jak coraz częściej ingeruje się w otaczający nas świat dzięki technologii. Pełno jest sceptyków, ale ja jestem zachwycona. Możliwości są ogromne i mocno przewyższają łapanie Pokemonów na spacerze w parku. Nic, tylko czekać na to, co będzie dalej. Kto wie, może do gry w Paintball nie trzeba będzie ani specjalnych ubrań, ani pistoletów na kulki z farbą, a będzie to możliwe dzięki specjalnym okularom połączonych z aplikacją w telefonie? Teraz to abstrakcja, ale bieganie po mieście w poszukiwaniu Pokemonów kilka lat temu też nią było. Zmiany nie dotyczą tylko gier, ale też technologia coraz bardziej ułatwia nam życie i będzie robić to nadal. Drukarki 3D to nie tylko zabawki, ale też przyrządy medyczne, dzięki którym można drukować idealnie pasujące protezy. I tak dalej i tak dalej... Niech ten tekst będzie wstępem do dalszych rozmyślań o możliwościach dzisiejszej i tej przyszłej techniki. Temat jest obszerny i z pewnością do niego powrócę, bo jest niezwykle ciekawy.
A teraz już kończę. No cóż, czas złapać je wszystkie :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz